Syn Arthura Vidali był tak gorący, że grał dziś w niemieckiej drużynie. Po wyścigu sfotografował mundur z grupą wroga, a fotograf natychmiast zrobił zdjęcie mięśni, ale kiedy wyglądał wystarczająco głęboko, poparł obrzęk.
Syn Arthura Vidali był tak gorący, że grał dziś w niemieckiej drużynie. Po wyścigu sfotografował mundur z grupą wroga, a fotograf natychmiast zrobił zdjęcie mięśni, ale kiedy wyglądał wystarczająco głęboko, poparł obrzęk.